|
Na pewnym forum internetowym pojawił się jakiś czas temu temat zatytułowany „Ranking agencji rekrutacyjnych”, stworzony przez jednego z internautów. Autor, zalogowany jako „Inwestor”, bazując na własnych dwumiesięcznych doświadczeniach w poszukiwaniu pracy usystematyzował najlepsze, jego zdaniem, i najgorsze agencje rekrutacyjne. Tym razem kilka słów ze strony pracowniczki jednej z nich.
Z owego rankingu wynika, że wyznacznikiem tego, czy dana agencja zostanie zaliczona do grona owych „dobrych” bądź „złych” jest to, czy przedstawiciel tejże się z kandydatem skontaktuje czy nie. Wyznacznik równie absurdalny co niewiarygodny. Podobnie jak ten, że o „klasie agencji świadczy, czy mają już pracę dla Was, czy nie, tzn. konkretne oferty”(autor - „mad”). Jest to możliwość równa zeru, żeby agencja miała propozycje pracy dla każdego aplikującego kandydata.
Słusznie zauważył „Dzikus”, że wiele zależy od danego konsultanta. To prawda, że każda agencja powinna dołożyć starań, aby konsultanci w niej pracujący byli zarówno skuteczni i profesjonalni, jak i przyjaźni. Ale spójrzmy na to z innej strony. Dziennie każdy konsultant dostaje dziesiątki CV, do tego należy dodać sprawy administracyjne, spotkania z kandydatami i klientami. Czas kurczy się niemiłosiernie. Fizycznie jest niemożliwością, żeby odpowiedzieć każdemu kandydatowi osobiście. Każdy kandydat za to jest wpisany do bazy danych agencji i dostaje potwierdzenie takiego zalogowania. Wie wówczas, że jego aplikacja dotarła i została przyjęta. Absolutnie nie znaczy to, że jego CV zostanie w tej bazie już na zawsze i będzie zapomniane.
Czasami rzeczywiście osoba nie ma odpowiednich kwalifikacji do tego, aby podjąć pracę w danym zawodzie. Niestety taka jest brutalna prawda i każdy z nas był kiedyś na początku owej długiej drogi kariery, więc wie co to znaczy. Wówczas od upartości, determinacji, wysiłku i odrobiny szczęścia zależy czy taki kandydat znajdzie swoją pierwsza posadę. Czasami również zdarza się, że akurat w danym momencie nie ma odpowiedniego wakatu, który odpowiadałby wykształceniu i doświadczeniu danej osoby. W momencie kiedy taki wakat się pojawia, konsultant jest w natychmiastowym kontakcie. Ale nie zapominajcie, że to właśnie WAM SAMYM najbardziej zależy na znalezieniu zatrudnienia dla siebie.
Nie bójcie się być w kontakcie z konsultantami czy pracodawcami. Oni też są tylko ludźmi. Dzwońcie, piszcie maile, pytajcie. Tu chodzi o Waszą karierę, więc macie prawo się interesować i dopytywać. Kto wie, może pojawicie się w odpowiednim miejscu i czasie i niemal z miejsca dostaniecie pracę? Weźcie przykład z „ernesta19”, który właśnie dzięki swojej determinacji znalazł zatrudnienie. Daje on też kilka „złotych rad”, które mogą okazać się bardzo pomocne przy szukaniu pracy. Warto poczytać w internecie o doświadczeniach innych!
Czasami może się kandydatowi wydawać, że jest idealną osobą na ogłaszane stanowisko. Ale nie należy zapominać, że konsultanci bardzo blisko współpracują z firmami, dla których szukają pracowników i dokładnie wiedzą, jakich osób dana firma potrzebuje. Wierzcie, jeżeli będziecie odpowiednimi kandydatami na dane stanowisko, Wasze CV z pewnością dotrze do pracodawcy (oczywiście za Waszą zgodą).
Agencje rekrutacyjne istnieją zarówno dla pracodawców, jak i szukających pracy, wbrew temu, co sądzi „Sogan”. To bardzo prosty rachunek – gdyby nie było tych pierwszych, wówczas nie byłoby i tych drugich (i na odwrót). Nieprawdą jest również, że wymagane jest doświadczenie na irlandzkim rynku. Wymagane jest doświadczenie w danej dziedzinie, a to, czy będzie to w Polsce, w Hiszpanii, we Włoszech czy na Węgrzech nie ma większego znaczenia. Jeżeli znasz się dobrze na tym, co robisz i posługujesz się językiem angielskim w stopniu przynajmniej komunikatywnym (oczywiście czasami wymagana jest płynna znajomość języka) , masz duże szanse na znalezienie pracy.
Gorąco doradzam i polecam również umieszczenie swojego CV na stronie IrishJobs.ie czy Monster.ie. Konsultanci przeszukują te bazy danych równie często jak swoje firmowe bazy. Będzie to kosztowało jedynie kilka minut Waszego wolnego czasu, ale później może zaprocentować z nawiązką! Cierpliwości i powodzenia. Trzymam za Was kciuki.
Autor: Katarzyna Bielska
Źródło:
|